Kolejny odtwarzacz modułów? Niektórzy mogą tak go nazwać, lecz autor programu woli swoje dziecko określać jako GUI do wszelkiego rodzaju odtwarzaczy plików
dźwiękowych. Oczywiście mowa tu o odtwarzaczach, które z reguły działają
wyłącznie z Shella/CLI i nie posiadają jako takie własnego interfejsu, który
mógłby wspomóc ich obsługę. Program w zasadzie można od biedy zakwalifikować
jako odtwarzacz plików dźwiękowych, ale korzystający nie z własnych,
wewnętrznych procedur odtwarzania, lecz z zewnętrznego oprogramowania, tzw.
third party. Program wygląda schludnie i jest bardzo przyjemny w
użytkowaniu. Możliwości konfiguracyjne są dosyć spore. Istnieje opcja nie tylko zwykłego odtwarzania plików, lecz także tworzenia z nich stosownych
playlist. Program działa i powierzone mu zadanie spełnia wyśmienicie.
Możemy odsłuchiwać moduły i pliki muzyczne w dowolnym formacie. Domyślnie
zdefiniowana jest możliwość odsłuchu modułów Protrackera, plików mp3, SID, THX, Octamed, MIDI. W każdej chwili możemy jednak dodać kolejne,
dowolne rodzaje (o ile posiadamy do nich stosowny odtwarzacz i uda nam się
zmusić program do rozpoznania formatu (można posłużyć się nagłówkiem
pliku lub rozszerzeniem)). W zasadzie przebojowość programu polega właśnie
na tym, że bezboleśnie możemy dowolny z wymienionych rodzajów plików umieścić
w playliście i słuchać. Do tej pory nie spotkałem się, aby możliwe było
zmieszanie plików MIDI, czy ośmiokanałowych plików typu FTM z całą resztą...
Teraz jest to możliwe. Dodatkowo program działa jako aplikacja
"app".
Nasuwa się pytanie: dla kogo jest ten program? Jeżeli będziemy szukać
odpowiedzi kierując się systemem operacyjnym, to odpowiedź brzmi "dla
każdego". EasyPlayer to tylko nakładka i naprawdę nie robi mu różnicy
czy mp3 będzie odtwarzane przez MPEGA natywne dla AmigaOS 4.0, MorphOS-a czy
WarpOS-a. Jeżeli jednak przyjdzie nam odpowiedzieć na postawione pytanie od
strony czysto użytkowej, to mogą pojawić się wątpliwości czy program jest w
stanie wyprzeć popularnie wykorzystywane inne odtwarzacze. Większość z nas
do odsłuchiwania muzyki wykorzystuje jakieś przez siebie ulubione
"playery" - jedne lepsze, inne gorsze, ale zawsze jakieś.
Zazwyczaj mają one własne GUI i z reguły obsługują sporą ilość wszelkiego
rodzaju formatów muzycznych i plików dźwiękowych. Daleko nie szukając
wystarczy wspomnieć chociażby HippoPlayera, EaglePlayera, AmiNetRadio czy
chociażby AmigaAMP-a. Tak więc dla kogo to jest? Z tego co przychodzi mi do
głowy to na pewno dla osób, które nie używają wyżej wspomnianych playerów, a
muzykę odtwarzają z jakichś mniej popularnych programów typu SidPlay,
ModPlay. Podobnie rzecz może się mieć z osobami, które odsłuchują mp3 przez
MPEGA, lecz nie podobają im się odbajerzone, zasobożerne programy typu
AmigaAMP czy AmiNetRadio. Dla nich EasyPlayer będzie istnym zbawieniem, gdyż
nie dość, że zastąpi ich we wklepywaniu "ciągu znaków" w oknie
Shella, to jeszcze stworzy z tego stosowną playlistę. A i przy tym nie
zabierze niepotrzebnie pamięci na wszelakiego rodzaju "skórki",
"buttony" i inne kolorowe narzędzia dekoncentracji.
Autorem programu jest Ralph Debusmann. Tekst powstał w oparciu o wersję 1.24, którą pobrać można z Aminetu.