W Pewexach i sklepach RTV z kolorowymi telewizorami i sprzętem HiFi można było kupić Atari. C64 było dostępne od początku 1992 roku. Tak było w 48 tysięcznym, podkarpackim mieście.
Ten kto bywał w Pewexach wie, że komputerów Atari było tam od zera do kilku sztuk, a po wyprzedaży przez wiele miesięcy nie było dostaw.
Komputery (ZX Spectrum, Amstrad) były do zdobycia w większej ilości tylko poprzez Centralną Składnicę Harcerską, na dodatek tylko dla instytucji (ale jak ktoś chciał, to mógł zakombinować, zamówić i odkupić), choć i tam były limity, w pewnym momencie tylko jeden komputer na szkołę, na który trzeba było czekać kilka miesięcy, aż sprowadzą.
W okolicy 1990 roku aby kupić trzy sztuki Atari jechałem na Śląsk do "Sklepu Bajtka", po uprzednim zarezerwowaniu sprzętu przez telefon, na miejscu w sumie były cztery atarynki, a oprócz tego jeden ZX Spectrum 48k - takie były wtedy realia sklepowe: tylko pięć komputerów na stanie magazynowym.
W dwóch okolicznych sklepach komputerowych (centralna polska) sprzedaż komputerów była praktycznie komisowa, a cała reszta sprzętu to asortyment (kasety z oprogramowaniem, joysticki).
Obdzwaniając firmy z ogłoszeń w Bajtku czy Komputerze można się było tylko dowiedzieć, że nic nie mają na stanie. To tyle jeśli chodzi o nabycie komputera ośmio- czy szesnastobitowego z gwarancją sklepową przed 1992 rokiem.
Na giełdzie było więcej sprzętu, ale bez przesady, bo nie aż tyle, by zaopatrzyć nagle setkę ludzi. Komputerów w sklepach było adekwatnie do zapotrzebowania na rynku czy raczej na styk, bo zawsze trzeba było walczyć o sprzęt.
Tak było do 1992 roku. Potem wszystko się zmieniło, Amigę można było już kupić w cywilizowany sposób, choćby wysyłkowo czy w prawie każdym domu handlowym. Natomiast w 1992 roku ludzie korzystali z komputerów nabytych rok, dwa i więcej lat wcześniej, które były zdobywane partyzanckim sposobem.
W moim liceum od 1993 roku też były pecety i były to praktycznie wszystkie pecety w całej okolicy.

Za to w dwóch sąsiednich szkołach od kilku lat były pracownie 8-bitowe, w jednej były same Atari, a w drugiej same ZX Spectrumy. Znając się chyba ze wszystkimi komputerowcami w okolicy mam małą statystykę i wiem, że w tym roku był tam tylko jeden pecetowiec, za to - o ile dobrze pamiętam - ośmiu atarowców, dwóch commodorowców, trzech amigowców i jeden posiadacz zx spectrum. W szkole było 300 uczniów, więc jeśli w sumie 15 z nich miało w domu komputer, to było to 5% ogółu, czyli bardzo słaby wynik, ale adekwatny do tamtych czasów. Potem wszystko się zmieniło. Ale nawet już będąc na studiach, w 1996, na roku więcej było amigowców i ośmiobitowców niż pecetowców, w mojej grupie tylko dwie osoby miało peceta, na uczelni był wszędzie dos i sporadycznie win 3.11, dopiero tak od 1998 roku mogę powiedzieć, że zauważyłem start powszechnej komputeryzacji domów.