W trzecim odcinku "Demolki osobistej" listę swych ulubionych polskich dem prezentuje Tjahzi (Jimi'che) - koder (i grafik), który od kilka lat z powodzeniem pokazuje, że wykorzystując Amosa, również można tworzyć niezłe dema. A jeśli nie czytaliście pierwszego odcinka serii, w którym wyjaśniam jego genezę, zapraszam do lektury.
kto zacz:
Tjahzi / Data Crime
scenowe bio
01. Appendix - I Want To Be Machine
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA
Satellite 2000, 1 miejsce w Amiga Demo Compo
Dawno temu dyskutując ze Slayerem i Jazzcatem rzuciłem hasło, że wspólne demo / koprodukcja Elude i Ghostown byłoby totalnym "killerem" na polskiej demoscenie (nie tylko amigowej). Świetne efekty Kierownika i reżyseria spod ręki duetu "Evil Twins" wraz z resztą utalentowanych polskich scenowców z tychże grup... ohhh to faktycznie... a nie... to już było :).
I choć ekipa ta w roku 2000 na party Assembly wydała intro 64k Electricity z ikonicznymi już utworami skomponowanymi w AHX przez Jazzcata, to jednak ja w tym wypadku wspomnę o demie z Sattelite 2000 pod tytułem I Want To Be Machine.
To świetne demo z naprawdę klimatycznym głównym utworem Spectry (znanego teraz jako e!ghtbm) oraz z grafiką Slayera (+ Madbarta i Kiera), nawet dziś cudownie się ogląda. Całość tego show kończy klimatyczny kawałek Jazzcata.
Pamiętam jak po diskmagach pisano o tym, że parę rzeczy nie "pykło" i może to zakończyło tą obiecującą współprace. Kolejne produkcje dla Appendix kodował już Emers, a Kierownik rozpoczął swój okres w MadWizards tworząc dema na procesor PowerPC.
02. Amnesty - Hazchemix
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA
Gravity 1996, 3 miejsce w Amiga Demo Compo
O ile kilka lat temu Ghostown w koprodukcji z Haujobb wydali cudowne i dynamiczne demo Beam Riders to jednak ten klasyk z 1996 roku nie ma się czego wstydzić. Dynamiczna muzyka Dave'a (tak a' propos polskiego członka Haujobb :) połączona z koderskimi popisami Hasida, które wyciskają 7 poty z Amigi 1200 i kilku MB fastu, nadal robią wrażenie.
W oczy rzuca się trochę tryb chunki a la "wielkie krowie piksele z lekkim przesunięciem", ale tempo samego dema i szybkość wyświetlania efektów rekompensują to niedociągnięcie.
I o ile na party Gravity '96 demo zajęło dopiero 3 miejsce, ustępując produkcjom z pod ręki takich tuzów jak Zig, Neo czy Elf (aka Bj Sebo), to jednak warto je przypomnieć.
03. Anadune & Floppy - Y'on
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA
Rush Hours 1997, 1 miejsce w Amiga Demo Compo
Demo, które miało być wystawione na The Party 1996, ale z jakiejś przyczyn nie uruchomiło się na compo-maszynie (tak możemy przeczytać w wywiadzie z Zig'iem opublikowanym w jednym z numerów ACS z roku 1997). Trochę się nie dziwie, bo odpalenie tej produkcji bez glichów w "creditsach" to naprawdę droga przez mękę na większości amigowych setupów.
A co tak naprawdę mamy w tym demie? Dużo dobrej grafiki, ultra klimatyczny kawałek Revisq i fajne efekty, które niestety działają dobrze chyba tylko na Amidze Mr. Acryla :(. To była właśnie największa wada tych najlepszych dem wydawanych przez Anadune - takich jak Zoom, Sunrise czy Y'on właśnie.
Inna sprawa że Y'on jest kwintesencją lat 1995-1997. O ile polskie dema już wtedy mogły poszczycić się - w większości - super grafiką i muzyką, to efekty nadal były epokę z tyłu względem zachodu (o czym wspominał zresztą Zig w wyżej wymienionym wywiadzie). Co ważne, na tym samym party - Rush Hours 1997 - Floppy pokazało Papadeo 2, które zmieniło polską scenę amigową. W tym czasie z dem na 4mb fast czy karty z 68o3o wszyscy powoli musieli zacząć przesiadać się na procesory 68o4o/68o6o.
04. Union - Beyond The Future
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA
The Party 1994, 9 miejsce w Amiga Demo Compo
W latach 90 w pewnym pecetowym diskmagu przeczytałem, że pierwszym polskiem demem z "virtualami" (czyli "po pecetowemu" teksturowanymi scenkami 3d) była Voodka - legendarna koprodukcja grup Absence i Amnesty z 1996 roku. W tym samym czasie - na Amidze - Zig (koder ten miał potężny wpływ na amigową demoscene w drugiej połowie lat 90, więc często będę go tu przywoływał) pokazał na Gravity 1996 swoje Papadeo, zawierające scenkę bez takich typowych tekstur, ale z już nałożonym efektem environment mapping (no powiedzmy, że patrząc na to współcześnie, był to taki prawie env-maping, ale nie czepiajmy się, bo demo działa bardzo dobrze na mc68o3o/50Mhz).
Wracając jednak do tego, kto był pierwszy, to według mnie tym kimś był - prawdopodobnie przybyły z innego wymiaru - koder samuraj Musashi, który to reprezentował wraz z grupą Union Polskę na najważniejszej imprezie w dziejach światowej demosceny czyli The Party 1994 :). Może się wydawać, że 9 miejsce w konkursie to słaba lokata, ale wystarczy spojrzeć jak wyglądało demo-compo na tym party. Na ponad 20 wystawionych dem, Union pokonało Oxyron, Gods, Balance czy Oxygen, przegrywając z takimi klasykami jak Ninja / Melon, Nexus 7 / Andromeda, Psychedelic / Virtual Dreams, The Prey / Polka Brothers czy Roots / Sanity.
Zachodni scenowcy zarzucali Beyond The Future słaby design, jednocześnie doceniając odjechany kod. Demo jest uważne za "koderskie Porno". które jeńców nie bierze. Chyba w magazynie UPstream, z tamtego okresu, przeczytałem, że do współpracy z Musashim chętni byli sami członkowie Andromedy która po TP4 była u szczytu sławy.
05. Madwizards & Venus Art - Absolon
Link: www.pouet.net
demo, Amiga PPC
Gravity 1998, 3 miejsce w Amiga Demo Compo
Wyobraźcie sobie, że nasza demoscene pełna jest ludzi uzdolnionych, o nietuzinkowych charakterach. Był jednak pewien taki chłopak, którego "ego" było duże, ale miał też smykałkę do organizacji i pewnej wizji, jak powinny wyglądać dobre dema. W diskmagu którego był redaktorem, często bluzgał na polską democene za braki w designie i ogólnym projekcie dem. Jego artykuły przypominały czasami rewolucyjne manifesty chłostające wszystkich wokół. Tym chłopakiem był CTP, to znaczy Zorka19... to znaczy Azzaro ;) Postać nietuzinkowa i kontrowersyjna. Autor kilku wojenek, trolingu (zanim to się stało modne) i publikacji wywiadu z samym sobą w Magazynie Amiga. Oj, dużo miał za uszami :). "Broił" za młodu ten jegomość, ale trzeba pamiętać że był to świetny swapper, edytor, projektant grafik i organizator. Rozsiewał wokół siebie taki "czar", że z młodej grupy Madwizards - wraz z jej członkami - stworzył w kilka lat przodownika na polskiej democenie.
I to właśnie on stał za projektem artystycznym tego dema, kodowanego przez duet pokroju Offy i Equalizera czyli Noe i Elf'a z Venus Art. Samo demo naszpikowane jest świetnymi grafikami, muzyką i super scenkami stworzonymi przez Zoltan'a. Demo wymagało co prawda PowerPC, ale mogło być to najwolniejsze PPC oraz 20 MB Fast Ram (CGX lub AGA do wyświetlania grafiki). Sam warsztat tworzenia dem przez Noe i Elfa już w 1998 roku przypominał bardziej ten współczesny naszpikowany toolami do robienie efektów i przenośnym kodem w C, niż rąbanką w assemblerze.
Niestety demoscena nie doceniła tego dema, głównie ze względu na wymagania. Procesor PPC był w Amigach dopiero od roku, a ludzie ledwo co zaczęli się przesiadać na 68o4o/68o6o i nie byli chętni na nowe wydatki. Pikanterii dodał fakt, że podczas demo compo część amigowców zrobiła rozróby i rozpoczęły się słowne nawalanki przed bigscreen'em (nie było mnie tam i znam to tylko z relacji starszych kolegów i party raportów w Berecie i Excess'ie) z grupą partowiczów reprezentujących pecetową demoscenę. A tak przy okazji zastanawiam się kto był tam największym harcownikiem? ;)
Obecnie demo jest mocno zapomniane, ale kto ma możliwość niech je sobie przypomni, bo warto.
06. Ghostown & Whelpz - Sunglasses at Night
Link: www.pouet.net
demo, Amiga OCS
Riverwash 2014, 2 miejsce w Combined Demo Compo
Długo się zastanawiałem co umieścić tutaj od tak utalentowanej i ciągle aktywnej ekipy jak Ghostown. O dziwo jest to jedyne demo na mojej liście działające na klasycznym "setupie a500 + 0,5 mb slow". Nie jestem raczej wychowany na tym konfigu i nie jest to moja para kaloszy, ale i tak najbardziej pochwalę tutaj Cahira, bo o ile ekipa byłego Appendix pod dowództwem duetu "Evil Twins" zrobiła to co zawsze robią najlepiej - czyli dostarczyła to mięsko do ugotowania dobrej potrawy - to Cahir zrobił coś niesamowitego. Tu nie chodzi o efekty, ale o ten cały background. Przede wszystkim całość została napisana w C, a Cahir wszystkie swoje biblioteki wraz z toolem do cross-dev'u udostępnił w internecie. Co więcej, niedługo potem, zaczął na swojej uczelni prowadzić zajęcia z kodowania dem na A500 (oczywiście polecam jego wykłady na yt), co zaowocowało pojawieniem się nowych koderów na naszej amigowej demoscenie (a tych zawsze najbardziej nam brakowało).
No i kawałek Jazzcat'a ma tą moc...
07. Elude - Rise And Shine
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA / Windows
Riverwash 2017, 1 miejsce w Combined Demo Compo
Polska demoscena - pod koniec swojej świetności - czyli na przełomie XX/XXI wieku wydała najlepszego swojego Syna (jeszu jak to brzmi :). Mowa tu o Kierowniku, który najprawdopodobniej przybył za wspomnianym Mushashi'm z innego wymiaru. Wiele można zarzucić jeżeli chodzi o projekt dem Elude, ale każde które wyszło z pod ręki Kiera to małe arcydzieło i mistrzostwo koderskiego rzemiosła. Kierownik jest w końcu autorem takich produkcji jak Amsterdam Blessings, Vague czy Cruel Karma Forms, przed którym to padła publka podczas demo-compo na party w Trzciance w 2001 roku.
Tym, co urzekło mnie w Rise And Shine jest dojrzałość stylu Elude. Surowe efekty, bez zbędnych tekstur i dynamiczne przejścia, które przywołują dema Ephidreny czy Fudge. Jednak w porównaniu z produkcjami tamtych grup, to co widzimy w tym demie, jest o 100 poziomów wyżej. Oglądamy efekty, których wcześniej w demach na Amigę nie widzieliśmy, okraszone świetnym kawałkiem Chasera.
A co najlepsze, demo to zostało wystawione na Riverwash 2017 w pecetowym demo compo. Dlaczego? O tym można poczytać na PPA czy pouet.net. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że po Rise And Shine Kiero opuścił już chyba na dobre amigową demoscenę.
08. Venture - Fallen Angels
Link: www.pouet.net
demo, Amiga AGA
Intel Outside 1997, 3 miejsce w Amiga Demo Compo
I znowu dylemat co wybrać od Venture - grupy, która była czymś niecodziennym na naszym podwórku. Ekipa, której hasłem przewodnim było "robić inaczej" i... robili inaczej. Raz pokazywali demo z przesłaniem o przemocy (Strange Days), innym razem rozwalali scenę piosenką w stylu disco-polo (kultowa Ognista Bejbe). Uderzali w demoscenę - za jej arognację i spłycanie dem do typowych powtarzalnych "komputerowych teledysków" z podobnymi efektami i muzyką.
Ale Fallen Angeles to coś więcej... to Polska połowy lat 90 - brudna i zaniedbana. To młodzież, która w tamtym okresie ostro eksperymentowała z narkotykami... a wiem coś o tym i o tych klimatach. Nic tak dobrze tego nie przedstawia jak to właśnie demo. Klimat żywcem wyrwany z pecetowych produkcji grup Orange czy Coma, ale jednak bardziej swojski.
09. Potion - Option
Link: www.pouet.net
intro 64k, Amiga PPC
Mekka & Symposium 2001, 1 miejsce w Amiga 64k Intro Compo
Na Boom! Party 2025 spotkałem TZX i trochę rozmawialiśmy o demach. Zasugerowałem mu, że produkcje z muzyką down-tempo czy ambient nie potrafią się przebić podczas konkursów na polskich parties. Zwykle w demo-compo takie prodki plasują się gdzieś niżej, mimo że potrafią stać się później klasykami tak jak Zilog / Sunflower czy 73ms / Pulse.
Jednak zapomniałem o jednej produkcji, ale po kolei.
Chyba wszyscy pamiętamy (tam też nie byłem, ale co mi szkodzi tak napisać, zresztą wspomniany TZX też tam nie był, bo akurat bronił naszego kraju jako poborowy :) Astrosyn 1999. Party, które zniszczyła nowo zawiązana grupa Potion. Proszę sobie przejrzeć wyniki z tej imprezy. To, co tam się wydarzyło, było ewenementem na naszej demoscenie.
Rok później Mavey - na party Mekka & Symposium 2000 - nie bierze jeńców w 64k intro compo, a Gift od razu wchodzi na pierwsze miejsce na Eurocharts'ach. W tym samym roku na szczecińskim party Satellite grupa Potion pokazuje Suicidal, intro na Amigę z PPC i AGA, z silnikiem oparym o software'owy raytracing w czasie rzeczywistym (to coś odwrotnego od tego, co opowiadał Dante/Radinace, mówiąc o ich demie na Xenium2021 ale... on już długo nie spał i miał zbyt "rozrzedzoną krew" :). Gdy w intrze Potion pojawiła się ostatnia scenka, z ludzikiem trzymającym napis Amiga, cała sala oszalała z radości (wiem, bo tam akurat byłem :), owacjom nie było końca.
Rok później ekipa Potion broniła pierwszego miejsca na party Mekka & Symposium 2001. To, co wtedy zobaczyliśmy było chyba najdojrzalszą produkcją tej ekipy. Kawałek Skippa, który jest skomponowany na modłę utworu zespołu Astral Projection - Ambient Galaxy... oraz efekty, które niestety mogli oglądać tylko nieliczni posiadacze najbardziej wypasionych Amig, sprawiają piorunujące wrażenie. Uważam to intro - wraz z Planet Potion - za najlepszą 64-kilówkę na polskiej demoscenie (nie tylko amigowej, ale całej) i - jak na razie - nic im nie zagraża, bo ciężko będzie jeszcze komukolwiek kiedykolwiek wywołać taki "efekt WOW" jak tu.
Wspomnę jeszcze, że Mavey wraz z Diamond'em stworzyli swój własny kompilator assemblera PPC dla Amigi, ponieważ byli niezadowoleni z tego co dostarczano na rynku w tamtym okresie.
10. uN aMor & Da'Hoo - Death Track
Link: www.pouet.net
demo, Amiga OCS / 020
Decrunch 2020, 3 miejsce w Amiga Demo Compo
Co tu napisać... Żadna z moich produkcji nie jest powalająca. Nadal brakuje mi warsztatu i chęci aby iść do przodu.
Jeśli miałbym koniecznie wybrać to takim demem może być Death Track, które zająło 3 miejsce na bardzo kameralnym Decrunch 2020. To był ten "rok zarazy", gdy nie odbyło się ani Xenium ani Retronizacja. A tu w samym środku wakacji, na wyspie Tamka, rozegrał się konkurs na najlepsze amigowe demo. Tak naprawdę to "prawdziwe demo" przywiózł tylko Bifat z TEK, reszta prac - w tym moja - były to raczej produkty "demopodobne" (przepraszam moi kochani koledzy :).
To pierwsza i chyba jedyna produkcja, na którą poświęciłem sporo czasu i skupienia. Nie dość, że zacząłem nad nim pracować zaraz po Xenium 2019, to jeszcze z powodu zarazy często miewałem całe dnie wolne. Do tego mój syn miał wtedy dopiero 3 latka, więc mogłem działać.
Z ciekawostek napiszę, że muzyka do Death Track powstała prawie 18 lat wcześniej, a wiele grafik i ozdobników narysowałem jeszcze w roku 2000 i mając dużo szczęścia odkryłem procedury c2p zaszyte w AMCAF.
Aby jednak móc je wykorzystać skorzystałem z poradnika zamieszczonego na stronie Atarowskiej grupy MAD TEAM. O dziwo, udało mi się skumać - moim drobnym rozumkiem - jak niektóre (co prostsze) przykłady przenieść na AmosPro i AMCAF. Dodatkowo znalazłem rozszerzenie D-Sam extension, które pozwalało odtwarzać długie sample z dysku twardego. Po małych przeróbkach udało mi się go zmusić do odtwarzania sampli z fast ram, dzięki czemu mogłem użyć kawałków Hangtima i Cactoos'a. Zresztą to było moje marzenie, aby ten właśnie utwór Cactoosa znalazł się na końcu tego dema :).
Główny kawałek napisał mój kolega Hangtime, który działał w naszych lokalnych projektach hip-hopowych Kryptonim Moral oraz Silesia Crime. Było to w roku (chyba) 2003, gdy wraz z Sil'em planowaliśmy zrobić demo pod Windowsa albo Jave na Symphony 2003 albo 2004. Pamiętam, jak już po Amiga demo compo na Decrunch 2020, ludzie byli bardzo podekscytowani moją produkcją. To tyle na temat moich wypocin.
Zapis na żywo z premiery dema na party: